Historia Pani Joanny

przed
po

Efekt:

-22 kg

waga początkowa:
94 kg

waga końcowa:
72 kg

U pani Joanny największą trudnością był brak przekonania we własne możliwości i wiary w sukces. Obawy związane z tym, czy na pewno schudnie mimo sumiennego stosowania wszystkich zalecen były wynikiem wcześniej stosowanych diet, które nie przynosiły trwałego rezultatu.

Pani Joanna wykazała się jednak silną determinacją i wdrażała stopniowo wszystkie zalecenia. Pomimo licznych wyjazdów oraz spotkan ze znajomymi utrzymywała wypracowane nawyki, co pozwoliło osiągać z tygodnia na tydzien satysfakcjonujące rezultaty.

Moim postanowieniem noworocznym był schudnięcie. Niestety nie miałam pomysłu jak to zrobić, ponieważ diety które stosowałam sama nie przynosiły pożądanych efektów. Aż pewnego wieczoru (urodziny syna) spotkałam koleżankę mojego dziecka, odmienioną nie do poznania. I właśnie ta osoba mnie zainspirowała i dodała otuchy, że mnie też może się udać stracić zbędne kilogramy. To ta młoda osoba poleciła mi Poradnię COiO.

Zastanawiałam się tydzień, czy to dobra decyzja aby podjąć takie wyzwanie. Pewnego dnia postanowiłam wykonać telefon do Pani Aleksandry Tedy i umówić się na spotkanie. I tak zaczęła się moja „przygoda” z walką z otyłością, która niestety była duża.

Niestety początki były ciężkie. Po pierwszym badaniu wróciłam do domu załamana, z wątpliwościami czy na pewno to dobra decyzja. Poleciały niejedne łzy, ale dzięki wsparciu męża i dzieci nie poddałam się i rozpoczęłam proces odchudzania. Moja determinacja, upór, chęć bycia zdrową i atrakcyjną kobietą spowodowały, że ostro wzięłam się do pracy, oczywiście przy bardzo dużym udziale mojego trenera.

Dzięki wiedzy, jaką w umiejętny sposób przekazywała mi Pani Ola mogłam zmieniać swoje nawyki żywieniowe. To one przyczyniły się do uzyskania pożądanego efektu. Oczywiście musiałam wdrożyć wysiłek fizyczny, który nie przyszedł lekko, ponieważ zawsze byłam osobą leniwą do wykonywania gimnastyki. Wysiłek fizyczny wdrożyłam na wyjeździe do sanatorium, gdzie obowiązkowo była poranna gimnastyka, a następnie zajęcia w basenie. Podczas pobytu w sanatorium straciłam 5kg, co dla mnie było ogromnym sukcesem, gdyż takie miałam założenie przed wyjazdem.

Po powrocie rodzina, znajomi doznali szoku i niektóre niedowiarki przekonały się, że można zrzucić zbędne kilogramy. Większość znajomych bardzo mi kibicowała (pytali o zdrowie, styl odżywiania się), ale były też takie osoby, które sceptycznie podchodziły do mojego wyzwania. Oczywiście są osoby, które w tej chwili, chyba z zazdrości komentują moje osiągnięcie. Ja się tymi komentarzami nie przejmuję. Nie będę skromna i powiem, że jestem z siebie dumna.

Utrata kilogramów, zmiana nawyków żywieniowych przyczyniły się do polepszenia stanu zdrowia (walczyłam 12 lat z nadciśnieniem, z problemami kręgosłupa), poprawy samopoczucia, wreszcie zaczęłam akceptować swoją osobę.

Na koniec chciałam zaznaczyć, że bez pomocy wspaniałej, profesjonalnej, ciepłej, wyrozumiałej osoby jaką jest pani Aleksandra Teda nie osiągnęłabym takiego efektu. Wszystkim powtarzam, że Pani Ola jest moim słoneczkiem na niebie i dziękuje losowi, że pozwolił mi spotkać tę wyjątkową, młodą osobę. Dziękuję Pani bardzo za te wszystkie nasze spotkania w poradni i za cierpliwość do mojej osoby.

Zadzwoń i umów się na wizytę!

ul. Inflancka 65
91-848 Łódź

500 045 125 |